HISTORIA DIVX

» Rys Historyczny:
Zacznijmy od pochodzenia nazwy "DivX". Początkowo pod nazwą Divx krył się komercyjny produkt firmy Circuity City. Były to filmy na płytach Divx (nie mylić z obecnymi płytami na których można nagrać DivXy) kosztowały kilkakrotnie mniej od filmów DVD.

Następca to kodek o nazwie "DivX ;-)" (pełna nazwa) powstał on po zhackowaniu kodeka MPEG-4 (stworzonego przez Microsoft). Oryginalny kodek był produktem komercyjnym, DivX :-) jest pewną formą wyśmiania komercji. Największy problem z tym kodekiem znajdował się u "źródła", był to zmodyfikowany kod Misrosoftu a co za tym idzie istniała jedynie wersja pod Windows. DivX :-) zakończył swój rozwój na wersjach 3.xx.

Kolejnym etapem w ewolucji "DivX ;-)" było stworzenie przez zapaleńców z grupy Project Mayo kodeka OpenDivX na bazie standardu kompresji MPEG-4, a dokładniej na MoMuSys reference implementation of MPEG-4. Kod został napisany praktycznie od początku i jest obecnie dostępny dla każdego. Nie ma on nic wspólnego ze zhackowanym kodem Microsoft'u, tak więc jest zupełnie legalny.

Z OpenDivX narodził się nowy kodek "DivX" (pełna nazwa) i bazuje on na jego kodzie. DivX 4.0 powstał w wyniku wspólnego wysiłku DivXNetworks oraz wspólnoty open source (otwarty kod źródłowy).

   
» Gwóźdź do trumny
Płyty Divx nie mogły być odtwarzane przy użyciu odtwarzaczy DVD, choć filmy DVD z powodzeniem można było oglądać z odtwarzaczy Divx (tu autorzy standardu Divx wbili sobie pierwszy gwóźdź do trumny, w niezamierzony sposób przyczyniając się do popularyzacji konkurencyjnego standardu). Ze względu na sposób zabezpieczenia nagrań przed kopiowaniem (m.in. kodowanie potrójnym 56-bitowym kluczem DES) technologia Divx mogła być używana wyłącznie w USA. W przeciwieństwie do DVD, Divx z założenie nie współpracował z platformą sprzętową komputerów osobistych (co, jak się powszechnie uważa, również w dużym stopniu przyczyniło się do jego porażki). Technologia divx miała być odpowiedzią na rosnącą popularność płyt DVD w sieciach wypożyczalni wideo. Jak zachwalano w przeciwieństwie do używanych (i często zniszczonych) wypożyczanych płyt DVD, użytkownik Divx otrzymywał kompletnie nowy produkt. Jednak i tu pomysłodawcy Divx srodze się zawiedli: video-mani woleli wypożyczać DVD za ok. 2-4USD, niż kupować dyski Divx po ok. 4-7 USD. Zakupionych płyt nie trzeba było co prawda zwracać (co jest konieczne z wypożyczonymi DVD0, jednak pojawił się problem co zrobić z filmami już obejrzanymi. Płyt nie można było odsprzedać ani nawet pożyczyć gdyż odtwarzał je wyłącznie jeden odtwarzacz (zaniesieniem tego ograniczenia miała być opcja "DivxGold", która nie weszła w życie). Jednocześnie istniejące systemy PPV (w ramach sieci kablowych w cyfrowej telewizji satelitarnej) oferowały większy komfort zakupu filmu: widz mógł zamawiać programy nie ruszając się z fotela - a po płytę Divx trzeba było udać się do sklepu.
  
» Błędna strategia
Porażka Divx wynikała przede wszystkim z tego, że w bilansie wad i zalet system przedstawiał więcej korzyści dla producentów niż konsumentów. Wytwórniom filmowym zapewniał lepszą kontrolę nad dystrybucja ich produktów - porównywalną z dystrybucją kinową, gdzie widzowie płacą za każdy seans. Sieciom dystrybucyjnym zapewniał dostęp do bogatych informacji na temat klienta. I tylko użytkownik musiał się martwić o podpięcie odtwarzacza do linii telefonicznej i o to, co zrobić z obejrzanymi już filmami, zapłacić więcej za sprzęt i uważać, by goście lub dzieci nie oglądali filmów w niekontrolowany sposób, co mogło zaowocować wysokim rachunkiem. Dlatego wytwórnie filmowe (Buena Vista korporacja Disneya, 20th Century Fox, Paramount korporacji Viacom, Universal, MGM i DreamWorks Stevene Spilberga) chętnie wsparły projekt. Umowa z digital Video Express nie miała jednak charakteru wiążącego. Równocześnie te studia wspierały standard DVD. Kiedy Divx znalazł się w opałach, szybko opuściły jego szeregi.

W dniu premiery rynkowej , pod koniec września 1998 r., dostępny był tylko jeden model odtwarzacza Divx- marki Zenith (jego producent był wówczas w trakcie postępowania upadłościowego). do końca 1998 r. dostępne były 4 modele odtwarzaczy (m.in. marek RCA i Proscan należących do Thomsona). Większość producentów elektroniki, które wspierały Divx, nie wypuściła nawet na rynek odtwarzaczy w tym standardzie. Łącznie sprzedano ok. 87 tys. sztuk odtwarzaczy i nieco ponad pół miliona płyt Divx. Odliczając płyty dodawane w promocji do sprzedawanych odtwarzaczy, w wolnej sprzedaży rozdystrybuowano ok. 100 tys. dysków Divx. Na koniec marca 1999r. katalog filmów dostępnych w tym formacie liczył 420 pozycji (dla porównania standard DVD oferował wtedy ponad 3,5 tys. tytułów).

  
» Martwy standard
Po ogłoszeniu klapy Divx, Circuit City zaoferowało posiadaczom odtwarzaczy kupony rabatowe wartości 100 USD - za które mogą kupić np. płyty DVD, które odtwarza ich sprzęt. Choć system naliczania opłat Divx wciąż działa (komputer bilingowy zakończy działalność 31 lipca 2001 r. - od tego dnia odtworzenie płyt Divx będzie niemożliwe), system jest już praktycznie martwy. Płyt Divx nie ma w oficjalnej sprzedaży, nieliczne można kupić na aukcjach internetowych. O ile nie zostały otwarte (w przeciwnym razie są bezużyteczne), kosztują po kilka USD. W sieci nie ma już oficjalnej strony Digital Video Express (www.divx.com) obecnie jest to strona DivXNetworks, Inc. znanych równierz jako Project Mayo i nie ma ona nic wspólnego z firmą Circuit City która już nie istnieje.
Tekst pochodzi ze strony: www.divx.own.pl